Aktualności, narzędzia i prawo AIPolska · codziennie
Prawo

Meloni chce chronić swój głos znakiem towarowym UE

Premier Włoch zgłosiła w EUIPO dźwiękowy znak towarowy z nagraniem swojego głosu. To odpowiedź na deepfake'i, ale znak towarowy chroni głos tylko w ograniczonym zakresie.

Studyjny mikrofon z filtrem przeciwpodmuchowym w gabinecie z widokiem na rzymską kopułę, obok laptop z wykresem fali dźwiękowej i formularz na drewnianym biurku
Ilustracja redakcyjna dailyAI

Premier Włoch Giorgia Meloni złożyła 5 października 2026 roku w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wniosek o rejestrację dźwiękowego znaku towarowego. Znakiem ma być krótkie nagranie, w którym dwukrotnie mówi „Io sono Giorgia Meloni”. Kancelaria premier potwierdziła zgłoszenie, a jego celem jest dodatkowa ochrona przed deepfake'ami, czyli nagraniami podrabianymi przez AI. Wniosek jest na etapie badania, a ochrona jeszcze nie obowiązuje. Sam znak nie zablokuje jednak każdej imitacji jej głosu.

Co dokładnie zgłosiła Giorgia Meloni

Sprawdziliśmy wpis w publicznej bazie EUIPO eSearch. Zgłoszenie ma numer 019431219, jako właściciela wskazuje Giorgię Meloni jako osobę fizyczną, a jako pełnomocnika włoską firmę rzeczników patentowych Praxi Intellectual Property. Typ znaku to „Sound”, czyli znak dźwiękowy, a do wniosku dołączono plik audio. Według BBC i Associated Press nagranie trwa około czterech sekund.

Fraza ma znaczenie polityczne. „Io sono Giorgia” to tytuł autobiografii Meloni z 2021 roku i fragment hasła z wiecu z 2019 roku, z którego jest rozpoznawalna. BBC zwraca uwagę, że zgłoszenie pojawia się przed wyborami parlamentarnymi we Włoszech zaplanowanymi na przyszły rok, a więc w okresie, w którym fałszywe nagrania polityków mogą szczególnie łatwo wpływać na debatę.

Wpis w rejestrze informuje, że wniosek spełnił warunki szybkiej ścieżki (Fast Track). Nie oznacza to rejestracji. EUIPO musi jeszcze zbadać m.in. zdolność odróżniającą znaku, a po publikacji zgłoszenia osoby trzecie mogą wnieść sprzeciw.

Dlaczego premier Włoch sięga po prawo znaków towarowych

Meloni była już celem deepfake'ów. W 2024 roku domagała się 100 tys. euro odszkodowania od osób oskarżonych o rozpowszechnianie fałszywych nagrań pornograficznych z jej twarzą, a w maju 2026 roku ostrzegała przed krążącymi w sieci wygenerowanymi zdjęciami. Według AP sprawa z 2024 roku nadal toczy się przed sądem. Po publikacji zdjęć Meloni napisała, że sama potrafi się bronić, ale wiele innych osób nie.

Głos jest dla polityka równie wrażliwy jak wizerunek. Sklonowany głos może wygłosić oświadczenie, którego nikt nie złożył, a krótkie nagranie łatwo rozchodzi się w komunikatorach. Opisywaliśmy już, jak tę samą technikę wykorzystują oszuści podszywający się pod członków rodziny lub prezesów firm.

Co daje dźwiękowy znak towarowy, a czego nie

Od reformy z 2017 roku unijny znak towarowy nie musi dać się przedstawić graficznie. Można go zgłosić jako plik dźwiękowy, co otworzyło drogę do rejestracji melodii, sygnałów i nagrań głosu. Zarejestrowany znak pozwala zakazać innym używania identycznego lub podobnego oznaczenia w obrocie handlowym dla tych samych lub podobnych towarów i usług, we wszystkich państwach UE naraz.

Ograniczenia są jednak wyraźne. Włoskie media, na które powołuje się AP, piszą, że znak nie zablokuje automatycznie imitacji. Serwis Sbircia la Notizia zwraca uwagę, że przy znakach dźwiękowych zawierających słowa przy porównaniu najmocniej liczą się same słowa. Deepfake, w którym podrobiony głos mówi coś innego niż „Io sono Giorgia Meloni”, nie musi więc naruszać znaku.

  • Chroni: używanie nagrania lub podobnego dźwięku w obrocie dla usług z klas 9, 41 i 45, np. w płatnych publikacjach, nagraniach czy wydarzeniach.
  • Może pomóc: jako dodatkowa podstawa żądań wobec platform i wydawców, gdy fałszywka wykorzystuje zarejestrowaną frazę.
  • Nie chroni wprost: przed anonimowym deepfake'iem politycznym, który nie jest używany w obrocie handlowym.
  • Nie zastępuje: przepisów karnych i ochrony dóbr osobistych, które działają niezależnie od rejestracji.

Inne zgłoszenia głosu i przepisy we Włoszech

Meloni nie jest pierwsza. Według włoskich mediów aktor dubbingowy Luca Ward, włoski głos m.in. Russella Crowe'a w „Gladiatorze”, zarejestrował dźwiękowy znak w maju 2026 roku, a zgłoszenie piosenkarki Giusy Ferreri czeka na rejestrację. W USA podobne wnioski złożyli w styczniu Matthew McConaughey i w kwietniu Taylor Swift. W Wielkiej Brytanii ponad 80 aktorów apelowało w sierpniu o ustawowe prawo do własnego głosu.

Włochy mają też przepisy karne. Ustawa o AI z września 2025 roku dodała do kodeksu karnego art. 612-quater, który od 10 października 2025 roku przewiduje do pięciu lat pozbawienia wolności za rozpowszechnianie treści wygenerowanych lub zmienionych przez AI, w tym głosu, jeśli wyrządza to niesłuszną szkodę. Znak towarowy jest więc uzupełnieniem, a nie jedyną drogą ochrony.

Jak chroniony jest głos w Polsce

Polskie prawo nie zna osobnego prawa do głosu. Podstawą ochrony są przepisy o dobrach osobistych z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, do których orzecznictwo i doktryna zaliczają także głos. Pozwalają one żądać zaniechania naruszenia, usunięcia skutków i zadośćuczynienia. Art. 190a § 2 Kodeksu karnego penalizuje podszywanie się pod inną osobę z wykorzystaniem jej wizerunku lub innych danych osobowych w celu wyrządzenia szkody.

Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązuje też art. 50 AI Act, który wymaga oznaczania deepfake'ów, w tym nagrań audio. Oznaczenie informuje jednak odbiorcę o syntetycznym charakterze treści i nie daje osobie, której głos skopiowano, prawa wyłącznego. Polskie osoby publiczne mogą skorzystać z tej samej ścieżki co Meloni. Opłata urzędowa EUIPO za zgłoszenie elektroniczne wynosi 850 euro za pierwszą klasę, 50 euro za drugą i 150 euro za każdą kolejną. Przy trzech klasach daje to 1050 euro, czyli ok. 4588 zł po kursie średnim NBP z 6 października 2026 roku (1 EUR = 4,3699 zł), bez kosztów pełnomocnika.

W naszej ocenie sprawa Meloni pokazuje lukę w prawie UE. Prawo znaków towarowych powstało do ochrony oznaczeń w handlu, a osoby publiczne używają go, bo brakuje wyraźnego, ogólnounijnego prawa do własnego głosu i wizerunku wobec klonów AI. Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Czego jeszcze nie wiadomo

Nie wiadomo, czy EUIPO uzna samą frazę wypowiedzianą głosem za wystarczająco odróżniającą, ani czy ktoś złoży sprzeciw. Kancelaria premier nie podała, czy Meloni zamierza egzekwować znak wobec konkretnych platform. Brakuje też orzecznictwa: dotąd żaden sąd w UE nie rozstrzygał sporu o deepfake na podstawie dźwiękowego znaku towarowego z nagraniem głosu.

Źródła i data sprawdzenia

  1. EUTM file information 019431219EUIPO eSearch, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
  2. Italian PM files to trademark her voice against AI threatsBBC News, publikacja: 2026-10-06, sprawdzono: 2026-10-06
  3. Italy's Meloni follows pop stars in seeking to trademark her voice to combat AI deepfakesAssociated Press (ABC News), publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
  4. 'I am Giorgia Meloni': the Prime Minister records her voice at the trade marks office to combat fakesIl Sole 24 Ore, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
  5. Governo, 'Io sono Giorgia Meloni': la premier registra la sua voce contro i fakeRTL 102.5, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
  6. Meloni chiede all'EUIPO un marchio sonoro con la sua voceSbircia la Notizia, publikacja: 2026-10-06, sprawdzono: 2026-10-06
  7. Rozporządzenie (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (art. 4, art. 9, załącznik I)EUR-Lex, publikacja: 2017-06-14, sprawdzono: 2026-10-06
  8. Kursy średnie walut obcych - tabela 194/A/NBP/2026Narodowy Bank Polski, publikacja: 2026-10-06, sprawdzono: 2026-10-06
Nota redakcyjna

Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.