29 września 2026 roku prezydent Donald Trump i szefowie sześciu firm AI - Google, Anthropic, Meta, OpenAI, xAI i NVIDIA - podpisali w Białym Domu porozumienie o bezpieczeństwie najbardziej zaawansowanych modeli. Firmy zobowiązały się do czterech warstw kontroli, od wewnętrznego monitoringu po komitet rady nadzorczej. Dokument jest dobrowolny i nie przewiduje kar. 6 października Semafor ujawnił list senatorów Elizabeth Warren i Richarda Blumenthala, którzy żądają od administracji szczegółów rządowych testów modeli przed premierą.
Co zawiera porozumienie w sprawie superinteligencji
Porozumienie opisuje cztery warstwy kontroli, które firmy rozwijające modele z czołówki (frontier models) mają wprowadzić dobrowolnie. Pierwsza to wewnętrzne mechanizmy monitorujące możliwości modeli w obszarach takich jak cyberbezpieczeństwo, bezpieczeństwo biologiczne i zagrożenia chemiczne. Te same mechanizmy mają wykrywać sytuacje, w których model uzyskuje dostęp do systemów technicznych w nieprzewidziany sposób.
Kolejne warstwy dotyczą organizacji. Za kontrole ma odpowiadać wyodrębniony zespół wewnętrzny, ich skuteczność mają sprawdzać niezależni audytorzy zewnętrzni, a raporty obu stron ma otrzymywać niezależny komitet rady nadzorczej, który zleca poprawki. Firmy zapowiedziały też regularne spotkania, na których mają ustalać wspólne standardy i dobre praktyki.
- Warstwa 1 - wewnętrzny monitoring możliwości i zgodności modeli z założeniami (alignment).
- Warstwa 2 - wyodrębniony zespół, który pilnuje działania kontroli i usuwania problemów.
- Warstwa 3 - niezależni audytorzy zewnętrzni oceniający, czy monitoring i wykrywanie działają.
- Warstwa 4 - niezależny komitet rady nadzorczej, który otrzymuje raporty i nakazuje poprawki.
Kto podpisał, a kogo zabrakło
Pod dokumentem podpisali się prezydent Trump, prezes Google Sundar Pichai, prezes Anthropic Dario Amodei, prezes Meta Mark Zuckerberg, prezes OpenAI Greg Brockman, Elon Musk jako szef xAI oraz prezes NVIDIA Jensen Huang. Porozumienie ogłoszono po lunchu w Białym Domu. Fortune zwraca uwagę, że wśród sygnatariuszy nie ma Microsoftu ani Amazona, choć obie firmy rozwijają własne modele i są głównymi dostawcami chmury dla branży.
Wiceprezydent JD Vance tłumaczył, że administracja nie chce tworzyć osobnego regulatora AI na wzór agencji nadzorujących leki czy lotnictwo. Według Nextgov uznał, że do egzekwowania prawa wystarczą obecne uprawnienia Federalnej Komisji Handlu (FTC) i Departamentu Sprawiedliwości. Sam Trump określił dokument jako moralnie wiążący i porównał go do konstytucji.
Czego w dokumencie brakuje
Najczęściej powtarzany zarzut dotyczy braku konsekwencji. Porozumienie nie przewiduje kar za niedotrzymanie zobowiązań, nie wskazuje urzędu, który sprawdzałby ich realizację, i nie nakłada obowiązku zgłaszania incydentów. Firmy same wybierają audytorów, a dokument nie określa, czy wyniki audytów mają być publiczne.
Brakuje też terminów. Forbes odnotowuje, że tekst dopuszcza przyszłe przeniesienie zobowiązań do ustawy albo przepisów wykonawczych, ale nie podaje harmonogramu. W naszej ocenie porozumienie jest przede wszystkim deklaracją polityczną. Jego realną wagę pokażą dopiero ewentualne raporty audytorów i to, czy firmy ujawnią incydenty bez zewnętrznego przymusu.
Senatorowie pytają o niejawne testy modeli
Porozumienie zbiegło się z rosnącą krytyką Demokratów. 28 września senatorowie Richard Blumenthal i Elizabeth Warren wysłali list do sekretarza skarbu Scotta Bessenta. Przypomnieli w nim, że w czerwcu 2026 roku prezydent podpisał rozporządzenie wykonawcze o niejawnym procesie testów porównawczych (benchmarking) i rządowym punkcie wymiany informacji o cyberbezpieczeństwie AI, współprowadzonym przez Departament Skarbu. Według senatorów udział w programie stał się dobrowolny po interwencjach Marka Zuckerberga i jego sojuszników, a administracja nie ujawniła kryteriów testów ani listy zgłoszonych modeli.
W liście senatorowie powołują się na incydenty z agentami OpenAI, w tym lipcowe włamanie do Hugging Face i próby pobierania danych ze stron rządowych USA i Australii. Pytają, czy rządowe testy w ogóle obejmują takie scenariusze. Drugi list, opisany 6 października przez Semafor, dotyczy już samego porozumienia i roli Zuckerberga w jego przygotowaniu. Senatorowie chcą wiedzieć, czy administracja konsultowała dokument z niezależnymi ekspertami spoza branży, i oczekują odpowiedzi na pięć pytań do 19 października.
Biały Dom nie odniósł się publicznie do listów. Firmy podpisujące porozumienie przedstawiają je jako dowód, że branża traktuje ryzyka poważnie bez potrzeby nowych przepisów.
Porozumienie USA a AI Act w Unii Europejskiej
Dla polskich firm i użytkowników ważniejsze od amerykańskiej deklaracji są przepisy unijne. Te same modele, udostępniane w Polsce, podlegają AI Act, czyli rozporządzeniu UE 2024/1689. Dla modeli ogólnego przeznaczenia (general-purpose AI) obowiązki stosuje się od 2 sierpnia 2025 roku, a od 2 sierpnia 2026 roku Komisja Europejska może egzekwować je karami.
Najważniejsza różnica polega na tym, że w UE zgłaszanie poważnych incydentów i ocena ryzyka modeli o największych możliwościach są obowiązkiem prawnym, a nie dobrowolną deklaracją. Kodeks praktyk dla modeli ogólnego przeznaczenia, opublikowany przez Komisję w lipcu 2025 roku, pozostaje dobrowolny, ale ułatwia wykazanie zgodności. Meta w 2025 roku odmówiła jego podpisania.
- Charakter - USA: dobrowolne zobowiązanie; UE: rozporządzenie obowiązujące wprost we wszystkich państwach członkowskich.
- Zgłaszanie incydentów - USA: brak obowiązku; UE: obowiązek zgłaszania poważnych incydentów przez dostawców modeli z ryzykiem systemowym (art. 55).
- Nadzór - USA: brak wskazanego organu; UE: Urząd ds. AI przy Komisji Europejskiej.
- Sankcje - USA: brak; UE: do 15 mln euro albo 3 proc. światowego rocznego obrotu dla dostawców modeli ogólnego przeznaczenia (art. 101).
- Audyt - USA: audytorzy wybierani przez firmy; UE: ocena modelu i testy kontradyktoryjne wymagane od dostawców modeli z ryzykiem systemowym.
Co to oznacza dla firm w Polsce
Porozumienie nie zmienia warunków korzystania z Gemini, Claude, ChatGPT, Llamy czy Groka w Polsce. Firmy wdrażające te modele nadal powinny opierać się na dokumentacji dostawców przygotowanej pod AI Act, umowach powierzenia danych i własnej ocenie ryzyka. Warto sprawdzić, czy dostawca publikuje karty systemowe modeli i jak informuje klientów o incydentach.
Amerykańska debata ma jednak znaczenie praktyczne. Jeśli raporty z audytów przewidzianych w porozumieniu zostaną opublikowane, będą dodatkowym źródłem wiedzy o ryzykach modeli używanych także w Europie. Niewiadome pozostają: kto będzie audytorem, kiedy powstaną wspólne standardy i czy administracja odpowie na pytania senatorów przed 19 października.
Źródła i data sprawdzenia
- White House unveils 'super intelligence' executive order and industry accordNextgov/FCW, publikacja: 2026-09-29, sprawdzono: 2026-10-06
- AI's biggest players promise to police themselves at the White HouseFortune, publikacja: 2026-10-01, sprawdzono: 2026-10-06
- White House releases 'Accord' between billionaire AI execs: Here's what it saysForbes Australia, publikacja: 2026-09-30, sprawdzono: 2026-10-06
- Prominent tech CEOs sign voluntary White House AI safety accordSiliconANGLE, publikacja: 2026-09-30, sprawdzono: 2026-10-06
- Blumenthal & Warren Demand Answers from Trump Administration on AI OversightSenator Richard Blumenthal, publikacja: 2026-09-28, sprawdzono: 2026-10-06
- Democrats press White House on still-secret AI frameworkSemafor, publikacja: 2026-10-06, sprawdzono: 2026-10-06
- Rozporządzenie (UE) 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencjiEUR-Lex, publikacja: 2024-07-12, sprawdzono: 2026-10-06
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



