Aktualności, narzędzia i prawo AIPolska · codziennie
Prawo

Meta wycofała zapis o crawlerach. Za błędy AI odpowiada klient

Meta usunęła z regulaminu handlowego zapis o trenowaniu AI na treściach ze stron firm, ale zostawiła klauzulę, według której za błędy funkcji AI odpowiada klient.

Redaktorka i młodszy dziennikarz w redakcji z wysokimi oknami czytają wydrukowany regulamin, obok leży laptop i stos gazet
Ilustracja redakcyjna dailyAI

Meta usunęła z regulaminu handlowego akapit, który pozwalał jej crawlerom zbierać treści ze stron powiązanych z kontami firmowymi i używać ich do trenowania swoich produktów. Zmianę opisał 17 października 2026 roku serwis The Verge, a rzecznik Meta Daniel Roberts przekazał, że zapisy o crawlowaniu dotyczyły tylko produktów reklamowych i biznesowych. Wcześniej prawnicy cytowani przez Nieman Lab ostrzegali, że zapis może posłużyć do darmowego trenowania AI na treściach wydawców. Nowy regulamin nadal wchodzi w życie 30 października, a blokada w pliku robots.txt pozostaje głównym narzędziem kontroli. Aktualizacja z 20 października 2026 roku: według Computerworld nowy regulamin przenosi na klientów biznesowych całe ryzyko związane z funkcjami AI Meta i treściami, które te funkcje tworzą.

Meta usunęła sporny akapit 17 października

Dwa dni po tekście Nieman Lab Meta zmieniła tekst regulaminu handlowego. Według The Verge ze strony z warunkami zniknęło zdanie, zgodnie z którym Meta mogła używać wszelkich treści z domen, stron i adresów powiązanych z kontem firmowym do świadczenia, rozwijania, ulepszania, badania, trenowania i utrzymania integralności swoich produktów. Właśnie ten fragment prawnicy uznali za furtkę do trenowania AI na treściach wydawców.

Rzecznik Meta Daniel Roberts przekazał The Verge w oświadczeniu, że firma usłyszała uwagi i chce wyjaśnić sprawę. Według niego połączone w jednym dokumencie zapisy o crawlowaniu dotyczyły tylko produktów reklamowych i biznesowych, co Meta doprecyzowała w samym regulaminie. Roberts dodał, że właściciele treści nadal mogą wskazać swoje preferencje w pliku robots.txt, a zmiany nie dają Meta nowych praw, które miałyby pierwszeństwo przed tymi preferencjami.

Wycofanie zapisu potwierdził także TechCrunch, powołując się na The Verge i to samo oświadczenie Meta. Firma nie opublikowała osobnego komunikatu ani zestawienia zmian. Nowego brzmienia regulaminu nie udało nam się porównać z poprzednim, ponieważ strona z warunkami wyświetla się dopiero po zalogowaniu lub z obsługą skryptów, dlatego opis zmiany opieramy na relacjach obu redakcji.

Za błędy funkcji AI odpowiada klient

Spór o crawlery nie wyczerpuje zmian w regulaminie. Computerworld i CIO.com opisały 19 października 2026 roku zapis, który przenosi na firmy odpowiedzialność za działanie funkcji AI Meta. Według cytowanego fragmentu funkcje AI mogą popełniać błędy i nie zawsze dają dokładne, kompletne lub odpowiednie wyniki, a klient ponosi wyłączną odpowiedzialność i przyjmuje całe ryzyko związane z tymi funkcjami i treściami, które powstają z ich pomocą.

Odpowiedzialność obejmuje także działania partnerów i podwykonawców, którzy obsługują konto w imieniu firmy, np. agencji reklamowych. Frank Dickson z Dickson Research ocenił w rozmowie z redakcją, że zapis odwraca zasady rozliczalności. Mike Wilkes z Aikido Security przewiduje, że część klientów korporacyjnych może przez to rozważyć odejście od narzędzi Meta.

Analitycy krytykują też samą licencję na treści. Według Computerworld usunięcie słowa „trenowanie” nie zmienia istoty zapisu, bo Meta nadal może używać treści do rozwijania, ulepszania i badania produktów. Thomas Randall z Info-Tech Research Group nazwał tę zmianę kosmetyczną. Meta nie odniosła się w oświadczeniu do klauzuli o odpowiedzialności za AI.

Dla polskich firm, które używają w Meta Business Suite funkcji AI do generowania reklam, odpowiedzi w Messengerze czy opisów produktów, oznacza to, że za nieprawdziwą treść reklamy lub błędną odpowiedź wobec klienta odpowiada reklamodawca. W naszej ocenie warto przed 30 października sprawdzić, które funkcje AI są włączone na kontach firmowych, i ustalić, kto zatwierdza tworzone przez nie treści. Ocena skutków prawnych wymaga konsultacji z prawnikiem.

Co zawierała pierwsza wersja regulaminu

Regulamin handlowy Meta dotyczy kont firmowych, czyli kont, przez które firmy i osoby publiczne zarządzają stronami na Facebooku, profilami na Instagramie, kanałami w WhatsAppie i Messengerem, a także prowadzą reklamy i wysyłają wiadomości marketingowe. Praktycznie każda redakcja, sklep internetowy czy gabinet z profilem firmowym akceptuje te warunki.

W pierwszej wersji, opublikowanej z wyprzedzeniem przed 30 października, w części o licencjach udzielanych Meta znalazł się akapit, w którym użytkownik upoważniał Meta i podmioty działające w jej imieniu do używania zautomatyzowanego oprogramowania, takiego jak scrapery, boty i crawlery. Mogły one indeksować, zapisywać w pamięci podręcznej, analizować i okresowo aktualizować treści z domen i adresów powiązanych z produktami lub usługami użytkownika. Meta mogła następnie używać tych treści do świadczenia, rozwijania, ulepszania, badania i trenowania swoich produktów. Ten sam akapit pozwalał tworzyć testowe dane logowania.

Dlaczego wydawcy zaprotestowali

Sprawę opisał 15 października Nieman Lab po sygnale od czytelnika, który zobaczył zapowiedź zmian w Meta Business Suite. Trzech prawników, którzy przejrzeli tekst na prośbę redakcji, uznało, że zapis dało się czytać jako zgodę na trenowanie AI na całych serwisach wydawców. James Grimmelmann z Cornell Law School powiedział, że dla wydawców to wprost zgoda na trenowanie AI na każdej treści z ich stron.

Prawnicy zwracali uwagę na trzy elementy. Po pierwsze, Meta mogłaby argumentować, że zgoda z regulaminu ma pierwszeństwo przed blokadą w robots.txt. Po drugie, testowe dane logowania teoretycznie pozwalają założyć konto w serwisie z rejestracją. Meta nie odpowiedziała Nieman Labowi, czy dotyczy to także treści płatnych. Po trzecie, Benjamin Sobel z University of Wisconsin porównał uzależnienie dostępu do narzędzi biznesowych od zgody na crawlowanie do praktyki wiązania usług znanej z prawa antymonopolowego.

Tło jest finansowe. Meta podpisała licencje na treści z CNN, Fox News, USA Today i People Inc. Nowy zapis mógłby dać jej dostęp do znacznie szerszej puli treści bez takich umów. Nieman Lab przypomina też, że Meta w ramach subskrypcji Meta One zaczęła pobierać opłaty za publikowanie linków przez część kont, a jednocześnie chce bezpłatnie crawlować strony, do których te linki prowadzą.

Jak Meta tłumaczyła zmianę przed jej wycofaniem

W pierwszej reakcji rzecznik Meta Daniel Roberts przekazał, że firma łączy w jednym dokumencie warunki dla klientów komercyjnych i reklamodawców samoobsługowych, a zapisy o crawlowaniu były wcześniej rozproszone w kilku regulaminach. Według Meta nie zmienia się sposób działania crawlerów, a właściciele treści nadal mogą wskazać swoje preferencje w pliku robots.txt.

Wiceprezes Meta ds. komunikacji Andy Stone napisał w serwisie X, że zmiana ma zapewnić dokładne informacje o produktach sprzedawanych na stronach zewnętrznych, potrzebne do rekomendacji reklam i treści. Jego zdaniem nie chodzi o scrapowanie serwisów informacyjnych. Te zapewnienia nie znalazły się wtedy w samym regulaminie, którego tekst był szeroki. Dopiero po kolejnej dobie krytyki Meta usunęła sporny fragment.

Jak zablokować crawlery Meta w robots.txt

Meta opisuje swoje crawlery w dokumentacji dla deweloperów. Każdy ma osobną nazwę, dlatego można blokować je wybiórczo, na przykład zostawić podglądy linków na Facebooku, a wyłączyć zbieranie treści do trenowania modeli. Według Meta zmiany w robots.txt zaczynają działać po maksymalnie 24 godzinach.

  • meta-externalagent zbiera treści do trenowania modeli podstawowych AI i indeksuje je na potrzeby ulepszania produktów. Blokuje go wpis User-agent: meta-externalagent z regułą Disallow: /.
  • meta-webindexer indeksuje strony na potrzeby wyników wyszukiwania i cytowań w Meta AI.
  • meta-externalads przegląda strony na potrzeby reklam i innych produktów biznesowych.
  • facebookexternalhit pobiera tytuł, opis i miniaturę udostępnianych linków. Meta zastrzega, że może pominąć robots.txt przy kontrolach bezpieczeństwa.
  • meta-externalfetcher pobiera pojedyncze strony na prośbę użytkownika, np. dla funkcji agentowych, i również może pomijać robots.txt.

Co to oznacza dla polskich wydawców i firm

Regulamin ma polską wersję, a spory z użytkownikami spoza Stanów Zjednoczonych rozstrzygają według niego sądy irlandzkie na podstawie prawa Irlandii, z zastrzeżeniem praw wynikających z unijnego aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Pierwotny zapis o crawlerach nie miał osobnej wersji dla Europy, więc obejmował także polskie konta firmowe. Meta nie podała, czy poprawka trafiła już do wszystkich wersji językowych, w tym polskiej.

Prawnicy cytowani przez Nieman Lab oceniali sprawę z perspektywy prawa USA i doktryny dozwolonego użytku. W UE sytuacja wygląda inaczej. Polska wdrożyła wyjątek eksploracji tekstów i danych z dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym w art. 26³ ustawy o prawie autorskim. Uprawniony może zastrzec, że jego treści nie służą eksploracji komercyjnej, a dostawcy modeli ogólnego przeznaczenia muszą według AI Act mieć politykę przestrzegania takich zastrzeżeń. Po usunięciu spornego zdania ryzyko, że akceptacja regulaminu handlowego zostanie uznana za zgodę wyprzedzającą takie zastrzeżenie, w naszej ocenie wyraźnie zmalało. Regulamin nadal pozwala jednak crawlerom Meta przeglądać strony na potrzeby reklam i produktów biznesowych.

Wydawcy i firmy, które nie chcą udostępniać treści do trenowania modeli, nadal powinni polegać na pliku robots.txt i blokadzie crawlera meta-externalagent, bo to ona, a nie regulamin handlowy, decyduje o zbieraniu treści do trenowania modeli. Warto też zapisać datę i treść obecnych zastrzeżeń, np. w regulaminie serwisu, bo przy ewentualnym sporze liczy się to, czy zastrzeżenie było wyrażone w sposób czytelny dla maszyn. Kwestia prawna wymaga indywidualnej oceny prawnika, a ten tekst nie jest poradą prawną.

Czego jeszcze nie wiadomo

Meta nie opublikowała pełnego zestawienia zmian, więc nie wiadomo, jak dokładnie brzmi nowy zapis o produktach reklamowych i biznesowych ani czy nadal pozwala tworzyć testowe dane logowania. Firma nie odpowiedziała też na wcześniejsze pytania o treści za paywallem.

Otwarte pozostaje również, czy poprawka objęła wszystkie wersje językowe regulaminu przed jego wejściem w życie 30 października. Jeśli Meta opublikuje nowe brzmienie zapisów albo europejskie organizacje wydawców zajmą się sprawą, uaktualnimy ten tekst.

Źródła i data sprawdzenia

  1. Meta's new commercial terms say if its AI makes a mistake, it will legally be the customer's faultComputerworld, publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
  2. Meta removes language that may have allowed it to scrape news sitesThe Verge, publikacja: 2026-10-17, sprawdzono: 2026-10-18
  3. Meta removes language that raised scraping and AI training concernsTechCrunch, publikacja: 2026-10-17, sprawdzono: 2026-10-18
  4. Regulamin handlowy Meta (wersja obowiązująca od 30 października 2026 r.)Meta, publikacja: 2026-10-01, sprawdzono: 2026-10-16
  5. Meta Web CrawlersMeta for Developers, publikacja: 2026-10-16, sprawdzono: 2026-10-16
  6. Meta's new commercial terms will allow the scraping of news sites, legal experts sayNieman Lab, publikacja: 2026-10-15, sprawdzono: 2026-10-16
  7. Meta's new terms may allow it to train AI on news sites for freeThe Verge, publikacja: 2026-10-16, sprawdzono: 2026-10-16
Nota redakcyjna

Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.