USA Today Co., największy wydawca prasy lokalnej w USA, pozwał OpenAI o naruszenie praw autorskich. Pozew złożony 8 października 2026 roku w federalnym sądzie na Manhattanie zarzuca firmie, że bez zgody skopiowała setki tysięcy artykułów z 19 gazet do trenowania modeli GPT, a ChatGPT do dziś odtwarza ich treść. Wydawca żąda ponad 250 mln USD odszkodowania, zakazu dalszych naruszeń i zniszczenia modeli zawierających jego teksty. OpenAI nie odniosło się jeszcze publicznie do pozwu, a zarzuty nie zostały zweryfikowane przez sąd.
Kto pozwał OpenAI i o co
Pozew złożyło 14 spółek należących do USA Today Co., Inc., która do 2025 roku działała pod nazwą Gannett. Wspólnie mają prawa do treści 19 tytułów, od ogólnokrajowego USA Today po dzienniki regionalne, takie jak The Tennessean, The Columbus Dispatch, The Des Moines Register czy The Palm Beach Post. Powodów reprezentuje waszyngtońska kancelaria Rothwell, Figg, Ernst & Manbeck.
Po drugiej stronie stoi siedem podmiotów z grupy OpenAI, w tym OpenAI Foundation, OpenAI OpCo i OpenAI Group PBC. Wydawca twierdzi, że modele GPT trenowano na tekstach pobranych z internetu bez zgody, z pominięciem paywalli, a przy kopiowaniu usuwano informacje identyfikujące autorów i właścicieli praw. Pozew wylicza zarzuty wobec modeli od GPT-2 po najnowsze wersje oraz wobec produktów: ChatGPT, ChatGPT Search, ChatGPT Agent i przeglądarki ChatGPT Atlas.
Sprawa formalnie dopiero się zaczyna. W chwili sprawdzania rejestr sądowy nie wskazywał jeszcze sędziego, a OpenAI nie złożyło odpowiedzi. Wszystkie opisane niżej twierdzenia są zarzutami powoda.
Na jakich dowodach opiera się pozew
Najbardziej konkretna część skargi dotyczy zbiorów treningowych. Według powodów w zbiorze WebText, użytym do trenowania GPT-2, znalazło się ponad 160 tys. wpisów z ich serwisów, w tym 83 266 z usatoday.com i 12 994 z freep.com. Domeny wydawcy mają też odpowiadać za ponad 122 mln tokenów w przefiltrowanym fragmencie archiwum Common Crawl z 2019 roku.
Pozew w dużej mierze powołuje się na dokumenty ujawnione w zbiorczym postępowaniu In re OpenAI Copyright Infringement Litigation, które toczy się w tym samym sądzie. Wydawca cytuje między innymi wewnętrzne wypowiedzi Grega Brockmana o tym, że modele OpenAI są bardzo dobre w zadaniach związanych z newsami, oraz opis wymiany danych z Microsoftem, w ramach której OpenAI miało otrzymać kopię indeksu wyszukiwarki Bing.
- Kopiowanie: setki tysięcy artykułów pobranych do zbiorów treningowych bez licencji i bez wynagrodzenia.
- Zapamiętywanie: według pozwu starsze modele odtwarzały fragmenty tekstów dosłownie lub prawie dosłownie, zanim OpenAI wprowadziło zabezpieczenia.
- Wyszukiwanie: skarga pokazuje przykłady odpowiedzi GPT-5.6, które streszczają lub przytaczają artykuły wydawcy i według powodów odbierają mu ruch na stronach.
- Usuwanie CMI: nazwiska autorów, tytuły i informacje o prawach miały być usuwane podczas przygotowania danych.
Czego żąda wydawca
USA Today Co. domaga się odszkodowania przekraczającego 250 mln USD. Amerykańskie prawo pozwala żądać do 150 tys. USD za każde umyślne naruszenie praw do zarejestrowanego utworu oraz do 25 tys. USD za każde usunięcie informacji o prawach autorskich. Przy setkach tysięcy artykułów górna granica teoretycznego roszczenia jest więc znacznie wyższa niż kwota wskazana w pozwie.
Wydawca chce też stałego zakazu korzystania z jego treści i nakazu zniszczenia wszystkich modeli GPT oraz zbiorów treningowych, które je zawierają. Takie żądania pojawiały się już w innych sprawach wydawców, ale żaden sąd nie wydał dotąd takiego nakazu. Powodowie domagają się procesu przed ławą przysięgłych.
Kolejna sprawa w długiej serii
Sam pozew przyznaje, że wydawca dołącza do długiej listy właścicieli praw, którzy pozwali OpenAI. Według serwisu ChatGPT Is Eating the World, który śledzi takie postępowania, to już 29. sprawa o prawa autorskie przeciwko OpenAI w USA. Wiele z nich połączono w jedno postępowanie zbiorcze w Nowym Jorku, w tym sprawę The New York Times, która jest już na etapie wniosków o wyrok bez pełnego procesu.
Zarzuty USA Today pokrywają się z tymi, które pozostały w sprawie New York Timesa. Dlatego najbardziej prawdopodobne jest dołączenie nowego pozwu do postępowania zbiorczego, a nie osobny proces. Kilka dni wcześniej, 2 października 2026 roku, Emmerich Newspapers i pięciu innych wydawców pozwało Microsoft i OpenAI w Missisipi. Dla oceny szans powodów ważny jest też wyrok sądu apelacyjnego z 30 września 2026 roku, który w sprawie ROSS Intelligence uznał trening na notach Westlaw za niedozwolony, choć zastrzegł, że nie przesądza spraw o generatywną AI.
Co sprawa oznacza dla wydawców w Polsce
Spór toczy się według amerykańskiej doktryny fair use, której w prawie polskim i unijnym nie ma. W Polsce od 20 września 2024 roku obowiązuje art. 26³ ustawy o prawie autorskim, wprowadzony nowelizacją wdrażającą dyrektywę DSM. Pozwala on na eksplorację tekstów i danych, czyli automatyczne analizowanie treści, w tym do trenowania modeli, chyba że uprawniony to wyraźnie zastrzegł. Przy treściach dostępnych w internecie zastrzeżenie musi mieć format przeznaczony do odczytu maszynowego.
Od 2 sierpnia 2025 roku AI Act zobowiązuje dostawców modeli ogólnego przeznaczenia do prowadzenia polityki zgodności z prawem autorskim UE i respektowania takich zastrzeżeń (art. 53 ust. 1 lit. c rozporządzenia 2024/1689). Ta sama nowelizacja dała wydawcom prasy prawo pokrewne do publikacji w internecie, a spory o wynagrodzenie z dużymi platformami może rozstrzygać Prezes UKE.
W ocenie redakcji polski wydawca, który nie chce trenowania modeli na swoich tekstach, powinien przede wszystkim sprawdzić, czy jego zastrzeżenie jest czytelne dla maszyn, na przykład w pliku robots.txt, metadanych lub regulaminie serwisu w formie, którą crawler może odczytać. Bez tego trudniej będzie później dowodzić naruszenia. Pozew USA Today nie zmieni sytuacji prawnej w UE, ale jego wynik wpłynie na ceny licencji, które OpenAI i inne firmy proponują wydawcom na całym świecie.
Czego jeszcze nie wiadomo
Nie wiadomo, czy sąd połączy sprawę z postępowaniem zbiorczym ani jak OpenAI odpowie na zarzuty. Firma w innych sprawach broniła się argumentem, że trening na publicznie dostępnych tekstach jest dozwolonym użyciem, i zawarła umowy licencyjne z częścią wydawców, m.in. z Associated Press. Pozew nie podaje, czy USA Today Co. prowadziło wcześniej rozmowy licencyjne z OpenAI. Do czasu rozstrzygnięcia dane o liczbie skopiowanych tekstów i przykłady odpowiedzi ChatGPT pozostają wersją powoda.
Źródła i data sprawdzenia
- USA Today Co., Inc. v. OpenAI Foundation, 1:26-cv-08892 - docketU.S. District Court for the Southern District of New York (CourtListener), publikacja: 2026-10-08, sprawdzono: 2026-10-08
- Complaint - USA Today Co., Inc. et al. v. OpenAI Foundation et al.U.S. District Court for the Southern District of New York (kopia: ChatGPT Is Eating the World), publikacja: 2026-10-08, sprawdzono: 2026-10-08
- USA Today sues OpenAI in yet another tag-along copyright suitChatGPT Is Eating the World, publikacja: 2026-10-08, sprawdzono: 2026-10-08
- Emmerich Newspapers, Inc. v. Microsoft Corporation, 3:26-cv-00791 - docketU.S. District Court for the Southern District of Mississippi (CourtListener), publikacja: 2026-10-02, sprawdzono: 2026-10-08
- Rozporządzenie (UE) 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencji (AI Act)EUR-Lex, publikacja: 2024-07-12, sprawdzono: 2026-10-08
- Prezes UKE mediatorem w sporach między wydawcami a big techami - nowelizacja prawa autorskiego opublikowanaPrawo.pl, publikacja: 2024-08-20, sprawdzono: 2026-10-08
- Kursy średnie walut obcych - tabela A nr 196/A/NBP/2026Narodowy Bank Polski, publikacja: 2026-10-08, sprawdzono: 2026-10-08
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



