Aktualności, narzędzia i prawo AIPolska · codziennie
Prawo

Delaware chce firm zarządzanych przez agentów AI. Kongres żąda dokumentów

Delaware chce stworzyć spółkę AIC kierowaną przez agenta AI. Przewodniczący komisji nadzoru Izby Reprezentantów żąda dokumentów i pyta o odpowiedzialność za szkody.

Na stole w sali konferencyjnej kancelarii leży gruby wydruk projektu ustawy spięty klipsem, pióro, pieczęć i zamknięty laptop, a w tle przy oknie z widokiem na nocne miasto prawniczka i prawnik przeglądają dokumenty
Ilustracja redakcyjna dailyAI

Delaware, stan, w którym zarejestrowana jest większość dużych amerykańskich spółek, przygotowuje nową formę prawną o nazwie Artificial Intelligence Company (AIC). Taką firmą na co dzień kierowałby agent AI, a osoby, które ją sfinansowały, co do zasady nie odpowiadałyby za szkody wyrządzone przez agenta. 26 października 2026 roku przewodniczący komisji nadzoru Izby Reprezentantów James Comer wysłał do gubernatora Delaware list z żądaniem dokumentów do 9 listopada. Ostrzega, że projekt może chronić firmy AI i inwestorów przed odpowiedzialnością.

Czym miałaby być spółka AIC

AIC to propozycja nowego rodzaju podmiotu, w którym bieżące decyzje podejmuje agent AI, a nie zarząd złożony z ludzi. Główny autor projektu, John Mark Zeberkiewicz z kancelarii Richards, Layton & Finger, powiedział serwisowi Spotlight Delaware, że AIC mogłaby robić wszystko, co może zwykła spółka. Wymienił m.in. świadczenie usług programistycznych, podpisywanie umów oraz wnoszenie i obronę pozwów.

Najwięcej emocji budzi odpowiedzialność. Według sekretarz stanu Delaware Charuni Patibandy-Sanchez, cytowanej w liście komisji, osoba lub firma, która kapitalizuje AIC, byłaby chroniona przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone przez agenta. Wyjątkiem są sytuacje, w których nie zapewni spółce odpowiedniego kapitału albo wykorzysta ją do oszustwa lub umyślnego naruszenia prawa. Za szkody odpowiadałaby więc przede wszystkim sama spółka swoim majątkiem i ubezpieczeniem.

Jak działałby sandbox regulacyjny

Delaware nie chce od razu wpisywać AIC do prawa spółek. Pomysł ma być najpierw testowany w sandboxie regulacyjnym, czyli w kontrolowanym środowisku, w którym wybrane firmy mogą działać z wyłączeniem części przepisów. Według Insurance Business sandbox miałby trwać 30 miesięcy, a uczestników obowiązywałyby wymogi kapitałowe, obowiązek rejestrowania działań agenta i zakaz działalności bankowej.

O przyjęciu firm do testów decydowałby komitet z udziałem m.in. sekretarz stanu i prokuratora generalnego. Projekt powstał na podstawie rezolucji House Joint Resolution 7, którą gubernator Matt Meyer podpisał 23 lipca 2025 roku. Przy pracach uczestniczy firma Norm Ai, która tworzy oprogramowanie do zgodności z przepisami.

Oś czasu projektu

Projekt powstaje od ponad roku, a list komisji jest pierwszą formalną reakcją Kongresu.

  • 23 lipca 2025 roku - gubernator Delaware podpisuje rezolucję HJR 7, która zleca stanowej komisji ds. AI przygotowanie sandboxa dla agentowej AI.
  • 22 grudnia 2025 roku - komisja ds. AI w rocznym raporcie informuje, że podkomisja pracuje nad ramami dla AI w zarządzaniu spółkami.
  • koniec czerwca 2026 roku - autorzy publikują 36-stronicowy projekt ustawy.
  • 14 lipca 2026 roku - sekretarz stanu i szef Norm Ai John Nay zapraszają w tekście dla Fortune firmy budujące agentów do współpracy przy AIC.
  • 26 października 2026 roku - James Comer wysyła list do gubernatora Meyera.
  • 9 listopada 2026 roku - termin przekazania dokumentów komisji.
  • 2027 rok - możliwe wniesienie projektu do Zgromadzenia Ogólnego Delaware.

Czego żąda komisja Izby Reprezentantów

Comer, republikanin z Kentucky, napisał, że AIC może posłużyć do ochrony dużych firm AI i ich inwestorów przed odpowiedzialnością za lekkomyślne, szkodliwe działania. Zarzucił też, że dwustronicowy raport stanowej komisji ds. AI nie wspominał o ocenie bezpieczeństwa, ryzyka ani o konsultacjach z niezależnymi ekspertami. Zwrócił uwagę, że biuro sekretarz stanu nie odpowiadało mediom na pytania o współpracę z firmą technologiczną.

Komisja chce dokumentów i korespondencji dotyczących AIC, w tym z podmiotami spoza administracji oraz wewnętrznych zapisów rozmów z AI. Prosi również o umowy z zewnętrznymi doradcami, materiały o zagrożeniach i ograniczaniu odpowiedzialności oraz wszystkie wersje projektu wraz z uwagami. Według listu ustalenia mają pomóc w federalnych pracach legislacyjnych, w tym nad ograniczeniem stanowych inicjatyw dotyczących AI.

Stanowiska stron i spór o odpowiedzialność

Biuro gubernatora Meyera przekazało Bloomberg Government, że analizuje list, i nie zajęło stanowiska w sprawie projektu. Zwolennicy pomysłu argumentują, że handel prowadzony przez agentów AI jest już technicznie możliwy, a lepiej, by odbywał się pod nadzorem stanu niż poza nim. Sekretarz stanu podkreślała też, że nowa forma spółki przyniosłaby Delaware dodatkowe dochody z opłat rejestracyjnych.

Prawnicy są podzieleni. Yonathan Arbel z University of Alabama uznał obawy Comera za niepokojące i ocenił, że projekt ułatwiłby pociągnięcie do odpowiedzialności inwestorów i spółek matek w porównaniu z obecnym prawem. Według niego Comer myli wielkie laboratoria AI z małymi firmami zarządzanymi przez agentów. Martin Petrin z York University w Toronto uznał żądanie komisji za bardzo szerokie, ale spodziewa się, że podobne pomysły pojawią się w innych stanach, a ramy federalne mogłyby ograniczyć wyścig na coraz łagodniejsze przepisy.

Czy w Polsce i UE może powstać spółka kierowana przez AI

W polskim prawie odpowiednik AIC nie jest dziś możliwy. Art. 18 Kodeksu spółek handlowych stanowi, że członkiem zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej może być tylko osoba fizyczna z pełną zdolnością do czynności prawnych. Agent AI może przygotowywać decyzje, ale formalnie podejmuje je i odpowiada za nie człowiek.

Unia Europejska także nie przewiduje osobowości prawnej dla systemów AI. Parlament Europejski rozważał w rezolucji z 2017 roku status elektronicznej osoby dla robotów, ale Komisja Europejska nie podjęła tego pomysłu. AI Act wymaga nadzoru człowieka nad systemami wysokiego ryzyka, a nowa dyrektywa o odpowiedzialności za produkty, którą państwa muszą wdrożyć do 9 grudnia 2026 roku, obejmuje oprogramowanie, w tym systemy AI. Odpowiedzialność za szkody pozostaje więc po stronie producenta lub firmy, która korzysta z agenta.

Dla polskich firm sprawa Delaware jest przede wszystkim sygnałem, w jakim kierunku może iść rynek usług agentowych w USA. Spółka, która współpracuje z amerykańskim kontrahentem, w przyszłości może trafić na drugą stronę umowy zarządzaną przez agenta. Warto wtedy sprawdzić, jaki kapitał i jakie ubezpieczenie zabezpieczają ewentualne roszczenia.

Czego jeszcze nie wiadomo

Projekt nie został jeszcze formalnie wniesiony do legislatury Delaware, a jego treść może się zmienić. Z dostępnych relacji nie wynika jednoznacznie, czy AIC musiałaby mieć człowieka odpowiedzialnego za kontakt z organami. Nie wiadomo też, czy Delaware przekaże komisji dokumenty w terminie i czy Kongres podejmie prace nad przepisami federalnymi. Listu nie podpisał demokratyczny członek komisji Robert Garcia, który otrzymał go do wiadomości.

Źródła i data sprawdzenia

  1. Letter to Governor Matt Meyer re: Artificial Intelligence Company (AIC)House Committee on Oversight and Government Reform, publikacja: 2026-10-26, sprawdzono: 2026-10-29
  2. Delaware's AI-Run Company Proposal Draws the Eye of CongressBloomberg Government, publikacja: 2026-10-26, sprawdzono: 2026-10-29
  3. Delaware wants to let AI run entire companies: what it means for insurersInsurance Business, publikacja: 2026-10-27, sprawdzono: 2026-10-29
  4. Delaware committee drafts plan to test companies run by AISpotlight Delaware, publikacja: 2026-06-30, sprawdzono: 2026-10-29
  5. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. 2000 nr 94 poz. 1037 z późn. zm.)ISAP, Kancelaria Sejmu, publikacja: 2000-09-15, sprawdzono: 2026-10-29
Nota redakcyjna

Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.