Anthropic przekazał policji na Florydzie fragment rozmowy z Claude, w którym 30-letnia użytkowniczka z Bonita Springs napisała, że zamierza ostrzelać biuro szeryfa hrabstwa Lee. Według relacji mediów wpis najpierw oznaczyły automatyczne systemy bezpieczeństwa, a potem ocenił go pracownik firmy. Kobieta usłyszała zarzut pisemnej groźby użycia przemocy. Sprawa pokazuje w praktyce, że rozmowa z chatbotem nie jest prywatnym pamiętnikiem: polityka prywatności Anthropic pozwala przekazać dane organom ścigania, gdy firma uzna to za konieczne, by zapobiec poważnej szkodzie.
Co się wydarzyło na Florydzie
Sprawa dotyczy mieszkanki Bonita Springs w hrabstwie Lee, która według biura szeryfa używała Claude jak pamiętnika do zapisywania myśli i emocji. Według TechSpot, Decrypt i Futurism 26 września 2026 roku napisała w rozmowie, że zamierza ostrzelać pobliskie biuro szeryfa. Dzień później miała wspomnieć o zdobyciu nowej broni palnej.
Anthropic powiadomił miejscową policję, a funkcjonariusze zatrzymali kobietę w jej domu bez incydentów. Według TechSpot usłyszała zarzut pisemnej groźby użycia przemocy z art. 836.10 kodeksu karnego Florydy, kwalifikowany jako przestępstwo drugiego stopnia. Decrypt podaje, że termin rozprawy wyznaczono na listopad. Do czasu rozstrzygnięcia sądu są to zarzuty, a nie ustalone fakty.
Szeryf hrabstwa Lee Carmine Marceno, cytowany przez Futurism, przekazał, że kobieta przyznała się do traktowania Claude jak pamiętnika i nie wiedziała, że historię jej rozmów mogą czytać pracownicy Anthropic. Nie podajemy jej nazwiska, bo sprawa dotyczy osoby prywatnej i jest w toku.
Jak Anthropic wykrył groźbę
Według opisów mediów proces miał dwa etapy. Najpierw automatyczne systemy bezpieczeństwa, czyli klasyfikatory analizujące treść rozmów pod kątem naruszeń zasad, oznaczyły wpis jako groźny. Następnie członek zespołu ds. bezpieczeństwa przeczytał oznaczony fragment, uznał groźbę za wiarygodną i zgłosił ją organom ścigania.
Anthropic nie skomentował publicznie szczegółów tej sprawy. Przy wcześniejszym, wrześniowym przypadku z San Francisco, w którym użytkownik miał grozić prezesowi firmy Dario Amodeiowi, rzecznik Anthropic określił zgłoszenie jako działanie procesu zabezpieczeń zgodnie z założeniami. Spider's Web pisze, że od sierpnia doszło do co najmniej kilku podobnych zgłoszeń, ale firma nie publikuje ich liczby.
Kiedy Anthropic może przekazać rozmowy policji
Podstawą jest polityka prywatności obowiązująca od 10 września 2026 roku. Anthropic zastrzega w niej, że może udostępnić dane osobowe władzom, organom ścigania lub innym podmiotom, gdy uzna to za rozsądnie konieczne, by wypełnić obowiązek prawny, wykryć lub zapobiec przestępstwu albo zapobiec poważnej szkodzie dla osoby lub mienia. Według Decrypt warunki korzystania z usług konsumenckich dodatkowo dają firmie swobodę w zgłaszaniu treści wpisywanych przez użytkowników.
Polityka opisuje też, co dzieje się z treściami oznaczonymi przez systemy bezpieczeństwa. Firma może je odłączyć od identyfikatora użytkownika i wykorzystać do trenowania własnych klasyfikatorów. Najważniejsze terminy przechowywania danych w usługach konsumenckich Claude zestawiamy poniżej na podstawie centrum prywatności Anthropic.
- Zwykła rozmowa usunięta przez użytkownika znika z historii od razu, a z serwerów Anthropic w ciągu 30 dni.
- Rozmowa oznaczona jako naruszająca zasady korzystania: treść zapytań i odpowiedzi do 2 lat.
- Wyniki klasyfikatorów bezpieczeństwa dla takiej rozmowy: do 7 lat.
- Dane przekazane do trenowania modeli za zgodą użytkownika: w formie pozbawionej identyfikatorów do 5 lat.
Jak postępują inne firmy AI
Anthropic nie jest wyjątkiem. Według Decrypt OpenAI od sierpnia 2025 roku kieruje rozmowy z groźbami wobec innych osób do zespołu ludzi, który może zgłosić sprawę policji. Ta sama redakcja przypomina sprawę strzelaniny w szkole w kanadyjskim Tumbler Ridge z lutego 2026 roku: OpenAI rozważało wcześniej powiadomienie policji o koncie sprawcy, ale tego nie zrobiło.
Firmy znalazły się więc między dwiema presjami. Brak reakcji na wiarygodną groźbę naraża je na pozwy i zarzut zaniedbania, czego przykładem są sprawy Florydy i Kolumbii Brytyjskiej przeciw OpenAI. Zgłaszanie wpisów oznacza z kolei, że człowiek może przeczytać rozmowę, którą użytkownik uważał za prywatną. W naszej ocenie problemem nie jest samo zgłoszenie wiarygodnej groźby, lecz brak publicznych danych o tym, jak często firmy to robią i ile zgłoszeń okazuje się nietrafionych.
Co to oznacza dla użytkowników w Polsce
Dla mieszkańców Europejskiego Obszaru Gospodarczego administratorem danych w Claude jest Anthropic Ireland z siedzibą w Dublinie. Przekazanie danych policji musi mieć podstawę w RODO, a rozporządzenie dopuszcza przetwarzanie niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby lub do wypełnienia obowiązku prawnego. W praktyce oznacza to, że wpis zapowiadający przemoc może zostać przekazany także polskim organom ścigania, choć Anthropic nie opisuje publicznie procedury dla zgłoszeń spoza USA.
O tym, czy podobny wpis byłby w Polsce przestępstwem, decydowałyby prokuratura i sąd, oceniając go m.in. jako groźbę karalną z art. 190 Kodeksu karnego. Ten tekst nie jest poradą prawną. Najważniejszy wniosek praktyczny jest prostszy: chatbot nie zapewnia tajemnicy porównywalnej z rozmową z lekarzem, psychoterapeutą czy adwokatem.
Jak korzystać z chatbota świadomie
Nie trzeba rezygnować z AI, ale warto traktować rozmowę jak treść zapisaną na serwerze firmy, a nie w zeszycie w szufladzie. Kilka prostych zasad ogranicza ryzyko nieporozumień i wycieku wrażliwych informacji.
- Nie wpisuj do chatbota danych, których nie chcesz ujawnić osobie trzeciej, zwłaszcza o zdrowiu, finansach i innych ludziach.
- Sprawdź w ustawieniach prywatności Claude, czy rozmowy mogą służyć do ulepszania modeli, i wyłącz tę opcję, jeśli jej nie chcesz.
- Pamiętaj, że usunięcie czatu nie kasuje od razu rozmowy oznaczonej przez systemy bezpieczeństwa.
- Jeśli masz myśli o skrzywdzeniu siebie lub innych, rozmawiaj z człowiekiem: w Polsce działa bezpłatny telefon zaufania dla dorosłych 116 123, a w sytuacji zagrożenia życia numer alarmowy 112.
Czego jeszcze nie wiadomo
Opis sprawy pochodzi z relacji mediów opartych na raporcie z zatrzymania i wypowiedziach biura szeryfa. Anthropic nie potwierdził publicznie szczegółów, nie podał, ile rozmów zgłosił organom ścigania, ani jakie kryteria stosuje zespół oceniający oznaczone wpisy.
Nie wiadomo też, czy firma planuje raport przejrzystości z liczbą takich zgłoszeń, jaki publikują np. operatorzy dużych platform społecznościowych. Wrócimy do tematu, jeśli Anthropic przedstawi swoje stanowisko lub sąd rozstrzygnie sprawę.
Źródła i data sprawdzenia
- Florida woman used Claude as a diary, then Anthropic reported an entry to policeTechSpot, publikacja: 2026-10-04, sprawdzono: 2026-10-06
- A Florida Woman Used Claude as a Diary. An Anthropic Employee Read It and Reported It to PoliceDecrypt, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
- Anthropic Reports User to the PoliceFuturism, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-06
- Traktowała chatbota jak swój pamiętnik. Do drzwi zapukała policjaSpider's Web, publikacja: 2026-10-06, sprawdzono: 2026-10-06
- Privacy PolicyAnthropic, publikacja: 2026-09-10, sprawdzono: 2026-10-06
- How long do you store my data?Anthropic Privacy Center, publikacja: 2026-09-10, sprawdzono: 2026-10-06
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



