ChatGPT dopisuje do generowanych rysunków w stylu magazynu The New Yorker podpisy prawdziwych rysowników, którzy tych prac nie stworzyli. Dziennikarz Nieman Lab Andrew Deck udokumentował w reportażu z 5 października 2026 roku ponad 15 takich nazwisk, w tym Brendana Lopera, Harry'ego Blissa i Emily Flake. Jeden z rysunków z podpisem Lopera obiegł media społecznościowe, a autor dostawał pytania, czy to jego praca. OpenAI nazywa to niezamierzonym zachowaniem modelu, ale według Nieman Lab w dniu publikacji podpisy nadal się pojawiały.
Co ustalił Nieman Lab
Punktem wyjścia reportażu był rysunek, który pod koniec sierpnia 2026 roku krążył w serwisach społecznościowych. Przedstawiał Dolly Parton i Tima Curry'ego u bram nieba, a w rogu miał podpis BLOPER, czyli pseudonim Brendana Lopera, rysownika publikującego w The New Yorker. Według Nieman Lab grafikę wygenerował ChatGPT na prośbę fanki piosenkarki, która poprosiła po prostu o rysunek w stylu New Yorkera. Jeden wpis z tym obrazkiem zebrał ok. 25 tys. polubień.
Andrew Deck znalazł na forach dziesiątki podobnych obrazów z podpisami innych autorów magazynu, m.in. Harry'ego Blissa, Emily Flake, Joe Datora, Pata Byrnesa, Petera Veya i Jasona Adama Katzensteina. We własnych testach otrzymał też rysunki sygnowane nazwiskami George'a Bootha, Lizy Donnelly, Ellisa Rosena i Saula Steinberga. Łącznie udokumentował ponad 15 rysowników, których podpisy generator obrazów OpenAI odtwarzał bez zgody i wynagrodzenia.
Model odwzorowuje nawet drobne szczegóły. Pat Byrnes od początku kariery podpisuje się jako P.Byrnes z kropką na końcu. Według Nieman Lab każdy z kilkunastu znalezionych rysunków AI z jego nazwiskiem również kończył się kropką.
Dlaczego podpis ma znaczenie dla rysowników
Dla rysowników podpis pełni funkcję świadectwa autentyczności. Rysunki satyryczne często krążą w sieci bez kontekstu i licencji, więc to podpis pozwala powiązać pracę z autorem. Loper określił go w rozmowie z Nieman Lab jako certyfikat autentyczności, który umieszcza tylko na pracach uznanych za własne.
Rozmówcy Nieman Lab oddzielają naśladowanie stylu od podrabiania podpisu. Jason Adam Katzenstein ocenił, że ChatGPT przypisuje jego nazwisko pracom, których nie popiera, i porównał to do podszywania się. Joe Dator stwierdził, że kradzież danych jego karty płatniczej odczuł jako mniejsze naruszenie, bo złodziej nie udawał jego.
Spór ma też wymiar zarobkowy. Rysownicy mówią, że same honoraria od New Yorkera nie wystarczają na utrzymanie. Publikacja w magazynie otwiera jednak drogę do zleceń komercyjnych i ilustracji książkowych, i właśnie temu rynkowi generatory obrazów zagrażają najbardziej. Nieman Lab przypomina, że The Baltimore Sun zwolnił wieloletniego rysownika Kevina Kallaughera i zaczął publikować rysunki wygenerowane narzędziami OpenAI.
Co odpowiada OpenAI
Rzecznik OpenAI przekazał Nieman Lab, że firma docenia zgłaszanie błędów i niezamierzonych zachowań modeli, aby mogła je naprawiać. Dodał, że przyszłość kreatywności widzi jako ludzką, a narzędzia OpenAI mają wspierać twórców. Firma nie odpowiedziała na pytanie, jak jej modele mogły nauczyć się podpisów z archiwów New Yorkera.
Po zgłoszeniu problemu ChatGPT zaczął wyświetlać przy części próśb o rysunek w stylu New Yorkera komunikat, że polecenie może naruszać zabezpieczenia dotyczące podobieństwa do treści osób trzecich. Według Nieman Lab w dniu publikacji reportażu narzędzie nadal podpisywało niektóre ogólne rysunki nazwiskami prawdziwych autorów. Nie znamy stanu na 9 października 2026 roku, bo OpenAI nie ogłosiło osobnej poprawki.
Skąd model zna podpisy rysowników
Tego OpenAI nie wyjaśniło, a odpowiedź ma znaczenie prawne. W 2024 roku firma podpisała umowę licencyjną z Condé Nast, wydawcą New Yorkera. Nieman Lab przejrzał jednak wzory umów rysowników magazynu i żaden z nich nie pozwala licencjonować prac do trenowania AI. Rysownicy publikują na zasadzie pierwszeństwa publikacji, a prawa autorskie zostają przy nich.
Reportaż wskazuje, że prace mogły trafić do danych treningowych z ogólnodostępnych stron internetowych. Przywołuje dokumenty z procesu The New York Times przeciwko OpenAI i Microsoftowi, z których wynika, że przy budowie ChatGPT omijano paywalle wydawców. Spór wydawców z OpenAI trwa w kilku postępowaniach, m.in. w opisanym przez nas pozwie USA Today o ponad 250 mln USD.
Sprawa przypomina też ugodę w procesie autorów przeciwko Anthropic. Katzenstein był stroną tego pozwu, bo jego rysunki znalazły się w antologii, której piracka kopia posłużyła do trenowania modeli Claude. Sąd zatwierdził ugodę na 1,5 mld USD, największą w historii amerykańskiego prawa autorskiego.
Jak taką sytuację ocenia prawo
W USA rysownicy mają ograniczone możliwości. Profesor prawa James Grimmelmann z Cornell University wskazał Nieman Lab m.in. na stanowe przepisy o prawie do wizerunku i nazwiska (right of publicity). Taki pozew wymagałby jednak dowodu, że rysunki AI wykorzystano w celach komercyjnych, a nie wyłącznie dla żartu. Nieman Lab nie znalazł dowodów, że ktoś te grafiki sprzedaje.
W Polsce punktem odniesienia byłyby przede wszystkim dobra osobiste. Art. 23 Kodeksu cywilnego wymienia wśród nich nazwisko, pseudonim i twórczość artystyczną, a art. 24 pozwala żądać zaniechania naruszenia i usunięcia jego skutków. Przypisanie twórcy pracy, której nie stworzył, to inna sytuacja niż kopiowanie jego utworu, dlatego prawo autorskie nie zawsze będzie tu podstawą. Nie oceniamy szans konkretnych roszczeń, bo zależą od okoliczności sprawy.
Od 2 sierpnia 2026 roku stosuje się art. 50 AI Act. Dostawcy generatywnej AI muszą oznaczać tworzone obrazy w sposób czytelny dla maszyn, a użytkownicy publikujący deepfake muszą to ujawnić. OpenAI dodaje do obrazów metadane C2PA, ale podpis prawdziwego twórcy w samym kadrze wprowadza odbiorcę w błąd szybciej, niż ktokolwiek sprawdzi metadane.
Co mogą zrobić twórcy i redakcje
Opisany problem dotyczy rozpoznawalnych autorów, których prace są szeroko dostępne w sieci. Polscy ilustratorzy i rysownicy prasowi mogą ograniczyć ryzyko kilkoma prostymi krokami.
- Sprawdzaj okresowo, czy w sieci krążą grafiki z Twoim podpisem lub pseudonimem, np. przez wyszukiwanie obrazem w Google Lens.
- Zgłaszaj fałszywie podpisane grafiki platformie, na której się pojawiły, i dostawcy narzędzia AI przez jego formularz zgłoszeń.
- Zachowuj dowody: zrzuty ekranu, adresy URL i daty publikacji. Przydadzą się w rozmowie z prawnikiem lub wydawcą.
- Redakcje przed publikacją rysunku z sieci powinny potwierdzić autorstwo u twórcy i sprawdzić metadane C2PA.
- Przy publikowaniu własnych prac warto dołączać metadane o autorstwie i jasno informować odbiorców, gdzie znajduje się oficjalne portfolio.
Czego nie wiadomo
Nie wiadomo, czy problem dotyczy także innych magazynów i rysowników spoza USA ani jak często pojawia się w polskojęzycznych poleceniach. Nie sprawdzaliśmy tego w tym materiale. OpenAI nie podało, czy usunie podpisy z danych treningowych ani czy wprowadzi filtr wykrywający nazwiska twórców w kadrze. Żaden z rysowników nie ogłosił dotąd pozwu w tej sprawie.
Źródła i data sprawdzenia
- ChatGPT is adding real cartoonists' signatures to fake New Yorker cartoonsNieman Lab, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-09
- AI has come for comics on stage and in The New YorkerThe A.V. Club, publikacja: 2026-10-05, sprawdzono: 2026-10-09
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilnyISAP, Kancelaria Sejmu, publikacja: 1964-04-23, sprawdzono: 2026-10-09
- Rozporządzenie (UE) 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencji (AI Act)EUR-Lex, publikacja: 2024-07-12, sprawdzono: 2026-10-09
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



