Pracownicy Google DeepMind naciskają na kierownictwo, aby zwolniło ich z klauzul zakazujących publicznej krytyki firmy. Tak wynika z tekstu The Washington Post z 3 listopada 2026 roku. Część osób zatrudnionych w Wielkiej Brytanii ma w umowach zakaz bez terminu wygaśnięcia, także po odejściu z pracy. Google odpowiada, że go nie egzekwuje i że usunął taki zapis z nowych umów.
O co toczy się spór w Google DeepMind
Klauzula non-disparagement to zapis, w którym pracownik zobowiązuje się nie wypowiadać negatywnie o pracodawcy. The Washington Post informuje, że w jednym z kontraktów dla Wielkiej Brytanii taki zakaz trwa także po ustaniu zatrudnienia i nie ma końcowej daty, a więc jest w praktyce dożywotni.
Dwóch obecnych pracowników powiedziało gazecie, że takie zapisy utrudniają informowanie opinii publicznej o możliwych skutkach rozwoju AI. Rozmówcy zastrzegli anonimowość z obawy przed reakcją firmy. Według jednego z nich dziesiątki osób dyskutowały ostatnio o tych umowach na wewnętrznym komunikatorze, a część reagowała emoji nawiązującymi do powieści „Rok 1984”.
Tekst opieramy na publikacji The Washington Post, z której odczytaliśmy tytuł i początek, oraz na obszernym omówieniu Spider's Web. Pełnej treści umowy nie widzieliśmy, a liczba objętych nią osób nie jest znana.
Co odpowiada Google
Google twierdzi, że nie egzekwuje takich ograniczeń wobec byłych pracowników. Firma podaje też, że przy ostatniej zmianie warunków zatrudnienia usunęła z umów dla nowych osób zapis rozciągający zakaz krytyki na czas po odejściu. Dodaje, że zachęca do otwartej dyskusji o bezpieczeństwie i udostępnia wewnętrzne kanały zgłaszania problemów.
Pracownicy oczekują jednak zmiany we wcześniej podpisanych kontraktach. Deklaracja, że firma nie zamierza korzystać z zapisu, nie jest tym samym co jego wykreślenie, bo umowa nadal obowiązuje, a polityka firmy może się zmienić.
Dlaczego badacze AI wracają do prawa do ostrzegania
Spór powtarza wątek z 2024 roku. W maju tamtego roku Vox opisał umowy OpenAI, w których odchodzący pracownicy ryzykowali utratę akcji, jeśli nie podpisali zakazu krytyki. W czerwcu obecni i byli pracownicy czołowych laboratoriów, w tym OpenAI i Google DeepMind, opublikowali list „A Right to Warn”. Domagali się m.in. rezygnacji z klauzul zakazujących krytyki firmy w sprawach związanych z ryzykiem.
Argument pozostaje ten sam. Firmy znają możliwości i słabości swoich modeli lepiej niż ktokolwiek z zewnątrz, a nadzór publiczny dopiero powstaje. Trzeba przy tym uczciwie dodać, że krytyka ze strony pracownika nie gwarantuje trafnej oceny ryzyka. Osoba z wewnątrz może nie znać całego obrazu, dlatego w naszej ocenie liczy się możliwość publicznej rozmowy i jej weryfikowania, a nie automatyczne uznanie racji którejś ze stron.
Co na to przepisy w Wielkiej Brytanii i UE
Prawo chroni dziś przede wszystkim zgłaszanie naruszeń, a nie każdą krytykę. Różnica ma znaczenie, bo decyzja o wypuszczeniu ryzykownego modelu może być zgodna z prawem, a pracownik chciałby o niej mówić. Poniższe zestawienie ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej w konkretnej sprawie.
- Wielka Brytania. Sekcja 43J ustawy Employment Rights Act 1996 unieważnia zapis umowy w takim zakresie, w jakim zabrania on dokonania chronionego ujawnienia informacji.
- Unia Europejska. Art. 87 AI Act stosuje dyrektywę 2019/1937 do zgłaszania naruszeń tego rozporządzenia oraz do ochrony zgłaszających.
- Polska. Ustawa o ochronie sygnalistów dotyczy naruszeń prawa w obszarach z art. 3. Jej art. 19 uznaje za nieważne postanowienia umów o pracę, które wyłączają lub ograniczają prawo do zgłoszenia albo ujawnienia publicznego. Art. 20 stosuje podobną zasadę do innych umów.
Co mogą zrobić pracownicy i firmy w Polsce
Firmy wdrażające AI w Polsce powinny przejrzeć wzory umów i porozumień o rozwiązaniu współpracy. Zapis zakazujący krytyki lub nakazujący poufność nie powinien sugerować, że pracownik nie może zgłosić naruszenia prawa. Pomocne jest wprost dodane zastrzeżenie, że klauzula nie ogranicza takich zgłoszeń.
Zespoły budujące lub testujące modele powinny też mieć działający kanał zgłaszania ryzyk, który nie kończy się na bezpośrednim przełożonym. Google powołuje się na takie kanały, ale sam kanał wewnętrzny nie rozstrzyga sporu o to, co pracownik może powiedzieć publicznie.
Źródła i data sprawdzenia
- Google researchers are fighting the company to tell the world what they know about AIThe Washington Post, publikacja: 2026-11-03, sprawdzono: 2026-11-05
- Google rozwija potężną AI. Pracownicy żądają prawa do ostrzeganiaSpider's Web, publikacja: 2026-11-05, sprawdzono: 2026-11-05
- A Right to Warn about Advanced Artificial Intelligencerighttowarn.ai, publikacja: 2024-06-04, sprawdzono: 2026-11-05
- ChatGPT can talk, but OpenAI employees sure can'tVox, publikacja: 2024-05-17, sprawdzono: 2026-11-05
- Employment Rights Act 1996, section 43Jlegislation.gov.uk, publikacja: 1998-07-02, sprawdzono: 2026-11-05
- AI Act, artykuł 87AI Act Explorer, publikacja: 2024-07-12, sprawdzono: 2026-11-05
- Ustawa z dnia 14 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów (Dz.U. 2024 poz. 928)Dziennik Ustaw, publikacja: 2024-06-24, sprawdzono: 2026-11-05
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



