Aktualności, narzędzia i prawo AIPolska · codziennie
Biznes

Dream Labs zbiera 90 mln USD na Dream-1, model AI do sterowania robotami

Startup byłych badaczy NVIDIA zebrał 90 mln USD na Dream-1, model sterujący tanimi ramionami robotów przez API. Firma podaje cenę 3 USD za godzinę pracy robota.

Dwa białe ramiona robotów na drewnianym stole składają ręcznik i podnoszą kubek, obok inżynierka w szarym swetrze robi notatki przy laptopie, a za oknem widać dachy i wieże europejskiego miasta
Ilustracja redakcyjna dailyAI

Dream Labs z San Francisco zebrał 90 mln USD w rundzie seed, czyli około 351 mln zł. Rundę poprowadził fundusz B Capital, a współprowadził Kindred Ventures. Firma założona w 2026 roku przez byłych liderów badań nad robotyką GR00T w NVIDIA udostępniła jednocześnie Dream-1, model bazowy do sterowania robotami, oraz publiczne Dream API. Usługa zamienia obraz z kamery robota i polecenie w języku naturalnym na komendy ruchu. Pieniądze mają trafić głównie na moc obliczeniową.

Kto stoi za Dream Labs i ile zebrał

Dream Labs ogłosił finansowanie 19 października 2026 roku w komunikacie rozesłanym przez Business Wire. Współzałożycielem i prezesem jest Joel Jang, który wcześniej współtworzył w NVIDIA badania nad modelami GR00T dla robotów humanoidalnych. Według RuntimeWire drugim współzałożycielem jest You Liang Tan. Zespół jest autorem prac DreamZero i World Action Models, które łączą przewidywanie przyszłych klatek wideo z planowaniem ruchu.

W rundzie oprócz B Capital i Kindred Ventures uczestniczyli A.Capital, Unusual Ventures, SV Angel, Wing VC, Scribble VC oraz inwestor indywidualny Adrian Aoun. Spółka nie podała wyceny. Kwotę przeliczyliśmy po kursie średnim NBP z 19 października 2026 roku (1 USD = 3,8974 zł).

Jak działa Dream-1 i Dream API

Dream-1 to tak zwany model bazowy, czyli jeden duży model, który ma działać na wielu typach robotów zamiast osobnego oprogramowania dla każdej maszyny. Na wejściu dostaje obraz z kamer, aktualny stan robota i zadanie opisane zwykłym językiem. Na wyjściu zwraca konkretne akcje do wykonania. Według firmy model po instalacji steruje robotami z chwytakami bez dodatkowych danych treningowych.

Dostęp odbywa się przez chmurę. Deweloper rejestruje się na platformie, podłącza robota i wysyła polecenia przez API, a model działa w centrach danych firmy. Dream Labs oferuje też dostrajanie modelu na kilkuset własnych demonstracjach z gotowym wynikiem w ciągu kilku godzin oraz Robot Playground, w którym można zdalnie sterować prawdziwym robotem w biurze w San Francisco.

  • Dream-1 - model sterujący robotem na podstawie obrazu i polecenia tekstowego,
  • Dream API - publiczny dostęp do modelu rozliczany za godzinę pracy robota,
  • Fine-tuning as a Service - dostrajanie modelu do konkretnej maszyny i zadania,
  • Robot Playground - zdalny test na fizycznym robocie przez przeglądarkę.

Ile kosztuje sterowanie robotem przez API

Komunikat prasowy nie podaje cennika. Według RuntimeWire firma ogłosiła w serwisie X stawkę 3 USD za godzinę, czyli około 11,69 zł przy kursie NBP z 19 października. Forbes w tytule tekstu o rundzie pisze o 75 centach za godzinę, co według tego medium dotyczy mniejszej wersji modelu. Przed wdrożeniem trzeba więc sprawdzić aktualny cennik na platformie Dream Labs.

Dla porównania roboty obsługiwane dziś przez model kosztują według firmy od około 2 tys. do 10 tys. USD. Na liście wczesnych partnerów sprzętowych na stronie Dream Labs są m.in. ROBOTIS, Unitree, AgileX, Trossen Robotics, AgiBot i Galaxea Dynamics. Model rozliczany za godzinę ma obniżyć próg wejścia dla małych firm i uczelni, które nie mają zespołu do trenowania własnych modeli.

Ograniczenia i niewiadome

Hasło o sterowaniu dowolnym robotem jest deklaracją firmy, a nie wynikiem niezależnego testu. Komunikat przyznaje, że Dream-1 obsługuje na razie zadania na stole, a roboty kołowe i zręczne dłonie są dopiero w planach. RuntimeWire zwraca uwagę na status beta i wymagania sprzętowe, które zawężają zastosowania.

Model działa w chmurze, więc robot potrzebuje stabilnego połączenia z internetem, a obraz z kamer trafia na serwery dostawcy. Firma nie podała, gdzie fizycznie przetwarza dane ani jak długo je przechowuje. Nie ma też informacji o certyfikacji do zastosowań, w których od ruchu robota zależy bezpieczeństwo ludzi.

Co to oznacza dla polskich firm i uczelni

Dla polskich zespołów robotycznych Dream API jest przede wszystkim tanim sposobem na prototyp. Pracownia uczelniana albo integrator może sprawdzić, czy proste zadanie, na przykład sortowanie drobnych elementów, da się zautomatyzować bez budowy własnego modelu. Do produkcji w zakładzie potrzebne będą jednak ocena ryzyka i zgodność z przepisami o bezpieczeństwie maszyn.

W naszej ocenie przed testem warto ustalić trzy rzeczy: czy obraz z kamer może opuścić firmę, jaki będzie miesięczny koszt przy realnym czasie pracy robota oraz czy wybrane ramię jest na liście obsługiwanych modeli. Przy przesyłaniu nagrań z ludźmi w kadrze trzeba też uwzględnić RODO. Szerszy kontekst rynku modeli dla robotów opisujemy w tekstach o Reka Rho-1 i FLUX 3 Action.

Źródła i data sprawdzenia

  1. Dream Labs Raises $90M Seed to Build the Brain for Everyday RobotsBusiness Wire (przez Yahoo Finance), publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
  2. Dream Labs - strona firmy i Dream APIDream Labs, publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
  3. Dream Labs raises $90M to sell robot control through a $3-an-hour APIRuntimeWire, publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
  4. Robot Brains For 75 Cents/Hour? Former Nvidia Researchers Raise $90 MillionForbes, publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
  5. Kurs średni USD, tabela 203/A/NBP/2026Narodowy Bank Polski, publikacja: 2026-10-19, sprawdzono: 2026-10-20
Nota redakcyjna

Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.