Ministerstwo Obrony Narodowej nie podpisało dotąd wiążącej umowy z Palantirem na Maven Smart System, ale spór o tę transakcję wyszedł poza resort. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział 6 listopada 2026 roku, że sprawa jest przedmiotem analizy wojskowej. Posłowie trzech ugrupowań i inicjatywa „Nasze Dane” chcą wstrzymania podpisu do czasu jawnego audytu, a na niedzielę zapowiedziano protest w Warszawie.
Co MON podpisał z Palantirem, a czego jeszcze nie
Współpraca opiera się dziś na trzech dokumentach i żaden z nich nie jest kontraktem na zakup systemu. W grudniu 2024 roku gen. dyw. Karol Molenda, ówczesny szef cyberwojsk, podpisał bezterminowe memorandum o wymianie informacji, testach technologii, szkoleniach i ćwiczeniach. Tego samego dnia strony zawarły umowę o poufności, o której MON wcześniej nie informował publicznie.
Trzeci dokument to list intencyjny z 27 października 2025 roku, podpisany przez Kosiniaka-Kamysza i prezesa Palantira Alexandra Karpa. Dotyczy zbadania możliwości wdrożenia Maven Smart System Poland (MSS-P). Wiceminister Paweł Bejda odpisał we wrześniu na interpelację posłanki Darii Gosek-Popiołek, że wiążąca umowa nie została podpisana. Według FRONTSTORY, na który powołuje się WNP, przedstawiciele firmy spodziewają się jej w ciągu kilku tygodni. MON tego terminu nie potwierdził, a wartość ewentualnego zakupu pozostaje nieznana.
Maven Smart System to oprogramowanie, które zbiera i zestawia dane z wielu źródeł, by skrócić drogę od wykrycia celu do decyzji dowódcy. Z tego powodu w debacie nie chodzi wyłącznie o zakup kolejnej aplikacji. System miałby działać blisko procesu dowodzenia i na danych, które dla armii są najbardziej wrażliwe.
Co mówi szef MON, a o co pytają krytycy
Kosiniak-Kamysz powiedział 6 listopada, że współpraca z Palantirem „nie jest niczym nowym”, a oprogramowania firmy używa większość armii mających dostęp do systemów AI, w tym kwatera główna NATO i Ukraina. Dodał, że czeka na finał analizy wojskowej. Na pytanie o naciski stwierdził, że „lobbing jest ogromny”, i zasugerował, że osoby zaangażowane dawniej w sprawy klimatu zajmują się teraz AI.
Krytycy skupiają się na ryzyku, a nie na dowodzie, że Palantir ma dostęp do danych polskiej armii. Pytają, kto sprawdzi to przed podpisem. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się we wrześniu do szefa MON o audyt, a Rzeczniczka Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram wystąpiła do resortu po piśmie inicjatywy „Nasze Dane”. Eksperci Fundacji Panoptykon piszą w OKO.press, że audyt powinien objąć dostęp pracowników firmy, sposób aktualizacji systemu i ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy.
- Posłowie Franciszek Sterczewski (KO), Daria Gosek-Popiołek (Lewica) i Maciej Konieczny (Razem) żądają wstrzymania podpisu do czasu jawnego audytu,
- Sterczewski złożył wniosek o kontrolę do NIK, która według rzecznika analizuje sprawę i odpowie w ciągu 30 dni,
- organizatorzy listu do prezydenta chcą niezależnego audytu ryzyka zleconego przez BBN, z uwzględnieniem amerykańskiej jurysdykcji nad firmą i niejawnego załącznika do memorandum,
- Kancelaria Prezydenta odpowiada, że decyzje o wyborze technologii należą do MON, a petycji nie oceni przed zapoznaniem się z jej treścią.
Jak Palantir odpowiada na zarzuty o dostęp do danych
Firma przekazała WNP, że wdrożenie Maven Smart System działa w zamkniętej infrastrukturze klienta, a Palantir nie ma dostępu do danych ani możliwości zdalnego wyłączenia systemu. Według niej to klient decyduje, jakie dane są integrowane, a kod integracyjny należy do niego. Firma utrzymuje też, że jako dostawca oprogramowania nie podlega amerykańskiej ustawie CLOUD Act, pozwalającej władzom USA żądać danych od firm technologicznych, i że nigdy nie otrzymała takiego żądania.
Maciej Łaska, dyrektor zarządzający Palantir Technologies Polska, powiedział „Wprost”, że umowa z grudnia 2024 roku była zwykłym NDA, czyli umową o poufności. Dodał, że Maven nie jest używany produkcyjnie w polskim wojsku, a ćwiczenia odbywały się bez prawdziwych danych wojskowych. MON podaje podobnie. Według resortu Palantir nie dostał informacji niejawnych, a na warsztatach używano danych fikcyjnych i ogólnodostępnych.
Czego nadal nie wiadomo
Najważniejsza niewiadoma dotyczy oceny bezpieczeństwa. ABW przyznała w materiale TVN24+, że nie przeprowadziła oceny ryzyka dotyczącej firmy, a OKO.press podaje, że w agencji nie ma takiej analizy od grudnia 2023 roku. Nie wiadomo też, czego dokładnie dotyczy analiza wojskowa, o której mówi szef MON, kiedy się skończy i czy jej wnioski zostaną ujawnione.
Otwarte pozostają także cena, zakres wdrożenia oraz treść niejawnego załącznika do memorandum, o którym piszą organizatorzy protestu. MON nie wyjaśnił, dlaczego nie informował o umowie o poufności. Część argumentów obu stron to deklaracje, a nie ustalenia niezależnej instytucji. Oddzielamy je w tym tekście, bo publicznie dostępne dokumenty nie pozwalają rozstrzygnąć, kto ma rację.
Co dalej i jakie pytania warto zadać dostawcy AI
Najbliższe terminy to protest 8 listopada o 15:00 na placu Konstytucji, złożenie listu w Kancelarii Prezydenta 10 listopada oraz odpowiedź NIK. W naszej ocenie audyt przed podpisem nie przekreśla sensu zakupu. Armia może potrzebować takiego narzędzia, a niezależna ocena dałaby mocniejszą podstawę każdej decyzji, także pozytywnej.
Spór ma też praktyczny wymiar poza wojskiem. Wdrożenie na własnej infrastrukturze ogranicza przepływ danych, ale samo nie odpowiada na wszystkie pytania. Firmy i urzędy kupujące systemy AI od zagranicznych dostawców powinny przed podpisem umowy ustalić kilka rzeczy.
- kto po stronie dostawcy ma dostęp do środowiska przy wdrożeniu, serwisie i aktualizacjach,
- jak przebiegają aktualizacje i czy klient może je sprawdzić lub wstrzymać,
- jakiemu prawu podlega dostawca i co zrobi po otrzymaniu żądania od organów innego państwa,
- czy dane, konfiguracje i kod integracyjny da się przenieść do innego systemu po zakończeniu umowy,
- kto niezależny potwierdzi deklaracje dostawcy, zanim system obejmie dane produkcyjne.
Źródła i data sprawdzenia
- Palantir dostanie dane polskiej armii? Narastają wątpliwości wokół współpracy MONWNP.PL, publikacja: 2026-11-05, sprawdzono: 2026-11-06
- Szef MON tłumaczy współpracę Polski z Palantirem: nie jest niczym nowymWNP.PL, publikacja: 2026-11-06, sprawdzono: 2026-11-06
- Kosiniak-Kamysz odpowiada na krytykę ws. współpracy z Palantir: Lobbing jest ogromnyRMF24, publikacja: 2026-11-06, sprawdzono: 2026-11-06
- Tajne porozumienie MON i Palantir Technologies. Aktywiści i politycy wyjdą na uliceRzeczpospolita, publikacja: 2026-11-05, sprawdzono: 2026-11-06
- Palantir i umowa o poufności z MON. Ujawniamy szczegóły porozumieniaRMF24, publikacja: 2026-10-22, sprawdzono: 2026-11-06
- Tajna umowa z MON? Szef Palantira dla Wprost: To było zwykłe NDAWprost, publikacja: 2026-11-05, sprawdzono: 2026-11-06
- Czy Palantir może szpiegować polskie wojsko?OKO.press (komentarz Fundacji Panoptykon), publikacja: 2026-11-06, sprawdzono: 2026-11-06
- Military 'digital brain': Warsaw protest planned over potential deal with US tech firmTVP World, publikacja: 2026-11-06, sprawdzono: 2026-11-06
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



