Społeczność jądra Linux odchodzi od obowiązku oznaczania poprawek pisanych z pomocą narzędzi AI. Sasha Levin, deweloper jądra i inżynier NVIDIA, zaproponował 9 października 2026 roku usunięcie z dokumentacji wymogu dodawania tagu Assisted-by, powołując się na konsensus Maintainers Summit. Linus Torvalds poparł zmianę i ostro skrytykował zasady wymuszające ujawnianie narzędzi. Według niego od autora poprawki wymaga się zrozumienia kodu, a nie deklaracji, czego używał.
Co dokładnie zmienia się w jądrze Linux
Dotychczasowa dokumentacja jądra prosiła autorów poprawek o dopisanie w opisie zmiany (commit message) wiersza Assisted-by, jeśli przy pracy korzystali z dowolnego zaawansowanego narzędzia do kodowania. W praktyce chodziło o asystentów i agentów AI. Propozycja zasad powstała w lipcu 2025 roku, a do dokumentacji trafiła w styczniu 2026 roku.
9 października 2026 roku Sasha Levin wysłał na listę dyskusyjną jądra poprawkę, która usuwa ten wymóg z dokumentacji. Uzasadnił ją decyzją Maintainers Summit, czyli corocznego spotkania opiekunów podsystemów jądra. Na moment publikacji zmiana ma postać propozycji na liście dyskusyjnej, ale stoi za nią konsensus opiekunów i poparcie Torvaldsa.
Argumenty za i przeciw tagowi
Najczęściej cytowane uzasadnienie przedstawił Jeff Layton, deweloper jądra z Red Hat. Jego zdaniem nie wszyscy autorzy stosują się do zasady, tag działa jak darmowa reklama komercyjnych firm rozwijających modele językowe, a projekt nie potrzebuje tej informacji do oceny poprawki.
Laurent Pinchart, deweloper jądra i założyciel firmy Ideas on Board, uważa inaczej. Według relacji The Register napisał, że usunięcie tagu bez innego mechanizmu obowiązkowego ujawniania osłabi pozycję opiekunów w rozmowie z autorami. Jego zdaniem zasada ustala oczekiwania nawet wtedy, gdy część osób ją obchodzi.
Co powiedział Linus Torvalds
Torvalds odpowiedział Pinchartowi 13 października 2026 roku. Ironicznie zaproponował zakaz używania kompilatorów i edytorów tekstu przy poprawkach, by pokazać, że oceniać należy wynik i kompetencje autora, a nie narzędzia. Zasady tego typu nazwał wersalikami „UTTERLY STUPID”.
Swoje oczekiwania opisał prosto. Autor ma robić to, co najlepsze, i rozumieć, co robi, a to zrozumienie według Torvaldsa ma niewiele wspólnego z użytymi narzędziami. Kilka dni wcześniej, podczas Open Source Summit Europe w Pradze, przyznał w rozmowie z Dirkiem Hohndelem, że dziś lubi korzystać z AI, zwłaszcza przy zadaniach spoza swojej specjalności.
AI w przeglądzie kodu obciąża opiekunów
Ta sama rozmowa w Pradze pokazała drugą stronę zmiany. Torvalds mówił, że narzędzia AI znajdują w jądrze prawdziwe błędy bezpieczeństwa, także w sterownikach, których nikt nie ruszał od lat. Dodał jednak, że rosnąca liczba zgłoszeń stresuje opiekunów projektu na tyle, że staje się to problemem.
Według The Next Web około trzech czwartych wystąpień na Maintainers Summit dotyczyło tego, jak zmniejszyć obciążenie związane z narzędziami AI. Podobne zjawisko opisał zespół PostgreSQL, który przed wydaniem wersji 19 wycofał kilka funkcji po zalewie zgłoszeń z przeglądu kodu wspieranego przez modele językowe.
Inne projekty idą w przeciwną stronę
Decyzja opiekunów Linuksa nie wyznacza standardu dla całego open source. Część projektów wprowadza ograniczenia zamiast je znosić.
- Jądro Linux wycofuje obowiązkowy tag Assisted-by i stawia na odpowiedzialność autora za zrozumienie kodu.
- System76 zakazał treści generowanych przez AI w środowisku graficznym COSMIC.
- NetBSD od 2024 roku nie przyjmuje kodu wygenerowanego przez AI.
- Wśród dostawców narzędzi też nie ma jednej praktyki. Według The Register Claude domyślnie dodaje do commitów informację o pochodzeniu, a Codex tego nie robi.
Co to oznacza dla zespołów programistycznych w Polsce
Dla firm, które same tworzą poprawki do jądra lub opierają produkty na Linuksie, praktyczna zmiana jest niewielka. Odpowiedzialność za poprawkę zawsze spoczywała na autorze i nadal obowiązuje go podpis Signed-off-by, którym potwierdza prawo do przekazania kodu. Zniesienie tagu nie zwalnia też z odpowiedzialności za ewentualne skopiowanie cudzego kodu przez model.
W naszej ocenie warto oddzielić zasady projektu open source od wewnętrznych zasad firmy. Organizacja może nadal wymagać od zespołów rejestrowania użycia AI na potrzeby audytu, licencji lub polityki bezpieczeństwa, nawet jeśli upstream tego nie oczekuje. Dobrym kryterium pozostaje to, co wskazał Torvalds, czyli czy autor potrafi wyjaśnić i obronić każdą zmienioną linię.
Czego jeszcze nie wiadomo
Nie wiadomo, kiedy poprawka usuwająca wymóg trafi do głównej gałęzi jądra ani czy opiekunowie poszczególnych podsystemów nie zachowają własnych oczekiwań wobec autorów. Treść dyskusji opisujemy na podstawie relacji The Register i The Next Web, bo archiwum listy dyskusyjnej blokowało automatyczny dostęp. Stan na 17 października 2026 roku.
Źródła i data sprawdzenia
- Linux kernel devs drop obligatory confession of AI tool usageThe Register, publikacja: 2026-10-14, sprawdzono: 2026-10-17
- Torvalds calls AI disclosure rules ‘utterly stupid’ as Linux drops its tagThe Next Web, publikacja: 2026-10-16, sprawdzono: 2026-10-17
- The reverts will continue until morale improvesPeter Eisentraut, publikacja: 2026-10-09, sprawdzono: 2026-10-17
Artykuł ma charakter informacyjny. Przy decyzjach prawnych, finansowych lub organizacyjnych warto zweryfikować wnioski w odniesieniu do konkretnej sytuacji.



